Zmiany
Nowy Rok, nowa wiosna, nowa strona, nowy blog – niniejszym informuję, że [gdybyscie wiedzieli ile miałam problemu z napisaniem "że"...ech, ta nowa klawiatura...] blog carmenee.wordpress.com został przeniesiony na blog.martaoryszczak.pl. Oraz, że [tym razem sie udało] dorobiłam się strony, na której występują moje zdjęcia w formie łatwiejszej do przeglądania. I nawet można polubić :>
Za wszystkie zmiany i (nie)dogodności przepraszam. I obiecuję, że będę bardziej aktywna – słońce ładuje mi powoli wyczerpaną mrozami baterię.
11.11.2010
Dla jednych szczęściem jest możliwość wyrażania swoich poglądów.
Dla mnie szczęściem w tej sytuacji jest możliwość bycia wyłącznie obserwatorem.
bla bla bla, czyli .jpg vs .txt
Dawno nie pisałam.
I nie chodzi o częstotliwość pojawiania się postów, tylko ich JAKOŚĆ.
Bo to nie takie wpisy jakie powinny być i do jakich Blog Na Którym Właśnie Siedzicie został stworzony.
Mało, mało, mało.
Od dłuższego czasu porozumiewam się ze światem za pomocą obrazków.
I jeżeli nie jestem starożytną Egipcjanką czy też nie odpowiadam właśnie za rozmieszczanie znaków drogowych, ewentualnie jeżeli akurat nie mam czterech lat to znaczy, że coś jest bardzo nie w porządku.
I wcale nie jest mi z tym dobrze.
PROPORCJE ZOSTAŁY ZACHWIANE!
A czuję (nawet nie tak głęboko i nawet nie tylko w środku!), że wypadałoby przywołać Wenę. Do porządku.
No właśnie. Wena. Najwyraźniej oddałam jej nieświadomie swój urlop, który istnieje przez ostatni rok wyłącznie na (pewnie już pożółkłym, zakurzonym i nadgryzionym przez szczury) papierze w segregatorze kadrowej.
I mam wrażenie, że Szanowna Wena dostaje skurczy na widok mojego zdjęcia w portfelu, bo jakoś nie chce wracać.
Droga WENO! Cóż ja Ci takiego uczyniłam???
Ty Dziwko.


















